A A A

Menninger: „samobójcą jest się na długo przed tym, nim popełniło się samobójstwo".

      Kiedy mam skomentować samobójstwo człowieka wiem jedno - to niełatwy komentarz. Każde samobójstwo porusza nasze uczucia, przeraża, rodzi pytania i wątpliwości. Próbujemy zrozumieć motywy, odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego? Szczególny wymiar ma samobójstwo popełnione przez młodego człowieka, osobę stojącą na progu życia. Trudno wytłumaczyć i przyjąć taką decyzję. Często zadajemy pytanie – odwaga to czy tchórzostwo? W rzeczywistości jednak ani tchórzostwo ani odwaga nie mają nic wspólnego z czynem samobójczym. Według profesora Erwina Ringela, który od dawna zajmował się profilaktyką i zapobieganiem czynom suicydalnym, samobójstwo nie jest reakcją nagłą lecz jest wynikiem długotrwałego procesu gromadzenia się urazów, które wiodą do zmian w osobowości człowieka. Wśród czynników zewnętrznych, które usposabiają do samobójstwa można wymienić dwa mające zasadnicze znaczenie. Jest to przede wszystkim niewłaściwe środowisko rodzinne w dzieciństwie oraz odrzucenie świata, który odrzucił człowieka ( odrzucił przynajmniej w jego subiektywnym odczuciu).

      Prawie wszystkie czyny samobójcze popełniane są w bardzo podobnym stanie psychicznym zwanym syndromem presuicydalnym – ostrzega on nas, że dany człowiek jest zagrożony samobójstwem. Znajduje się, z rozmaitych powodów, pod presją bezgranicznego rozgoryczenia i nie widzi żadnej możliwości zmiany przyczyn tego rozgoryczenia. Większość samobójców wcześniej mówi o swoich zamiarach. Człowiek zagrożony samobójstwem przeżywa pewien rodzaj ambiwalencji – chce umrzeć i chce żyć jednocześnie. Każdy, kto czuje się nieszczęśliwy chciałby, by ktoś zainteresował się jego rozpaczą. Sygnalizuje więc tę rozpacz i ambiwalencję na różne sposoby. Człowiek decydujący się na odebranie sobie życia znajduje się w szczególnym stanie świadomości, utracił nadzieję na zmianę sytuacji – znajduje się jak gdyby w tunelu, w którym nie ma światła i powietrza, idzie więc w jednym kierunku. Oznacza to, że my, osoby znajdujące się na zewnątrz tego tunelu, musimy być wrażliwi na sygnalizowaną rozpacz i zapowiedzi samobójstwa. Szkodliwym mitem jest twierdzenie, że kto chce naprawdę popełnić samobójstwo to o nim nie mówi. Mitem jest też stwierdzenie, że nagła poprawa stanu emocjonalnego po okresie obniżenia nastroju oznacza wycofanie się z zamiaru samobójczego – często ta poprawa świadczy o uspokojeniu związanym ze znalezieniem ostatecznego wyjścia. Mitem jest też, niestety, twierdzenie, że dzieci nie popełniają samobójstwa.

Jakie sygnały w zachowaniu dzieci i młodych ludzi powinny zwracać naszą uwagę? Poza jednoznacznym, werbalnym oznajmianiem poczucia nieszczęścia i rozpaczy oraz zamiaru odebrania sobie życia, ważne jest dostrzeganie takich oznak jak: Nagłe i radykalne zmiany zachowania lub nastrojów, takie jak apatia, wycofywanie się, izolacja, drażliwość i lęk lub też zmiany związane ze snem, jedzeniem lub szkołą mogą być wskaźnikami zachowań o charakterze samobójczym.
Nagła zmiana uczesania (np. obcięcie długich włosów), zaniedbanie higieny osobistej i brak staranności w ubiorze mogą oznaczać, że dziecko osiągnęło stadium beznadziejności, nic go już nie obchodzi i nie zamierza już dłużej żyć. Taka zmiana może być sygnałem myśli samobójczych.
      Pamiętając o tym bądźmy uważni i nie lekceważmy różnych oznak, słów, zmian nastroju i zachowania osób nas otaczających. Reagować możemy poprzez zaprowadzenie tej osoby do lekarza, psychologa, psychiatry, nauczyciela, rodzica lub przynajmniej przez powiadomienie kogoś, kto może podjąć działania zapobiegające narastaniu kryzysu.

Psycholog Danuta Górny