OŚRODEK PSYCHOEDUKACJI
OŚRODEK PSYCHOEDUKACJI
Znamy już listę projektów IBO 2018, na które będziemy głosować!
Znamy już listę projektów IBO 2018, na które będziemy głosować!
ZAPRASZAMY NA ZAJĘCIA POZALEKCYJNE DLA DZIECI I MŁODZIEŻY
ZAPRASZAMY NA ZAJĘCIA POZALEKCYJNE DLA DZIECI I MŁODZIEŻY
Previous Next Play Pause
1 2 3
A A A

Każdy człowiek pragnie częściej przeżywać przyjemne, beztroskie, radosne chwile niż doświadczać przykrości, przygnębienia i cierpienia. Naturalnym dążeniem jest więc dążenie do zapewnienie sobie dodatniego bilansu emocjonalnego (przewaga odczuć przyjemnych nad nieprzyjemnymi). W drodze do uzyskiwania takiego bilansu człowiek odkrył różne substancje, które szybko, tanio i, początkowo, skutecznie, przenoszą go z krainy „byle jak” lub „okropnie” do krainy „dobrze jest”. Jedną z tych substancji jest alkohol. Niestety, często staje się on naszą drogą do nieszczęścia. Stosowany do osiągania stanu szczęśliwości dość szybko stać się może jedynie sposobem uśmierzania bólu nie do zniesienia, bólu wynikającego z jego niszczącego działania. Przy długotrwałym stosowaniu alkoholu jako sposobu osiągania ulgi, ból pojawia się w momencie przerywania picia i powrotu do rzeczywistości. By przez chwilę nie czuć bólu, nie widzieć zniszczeń wywołanych piciem – trzeba znów pić.

Co różni używanie – nadużywanie i picie nałogowe? Picie nałogowe to pojawienie się trzech (mogą też być wszystkie) spośród siedmiu niżej wymienionych objawów:

    narasta potrzeba (tzw. przymus) picia – wydaje ci się, że nie musisz pić, że pijesz tylko wtedy, gdy chcesz - ale gdy ktoś ważny dla ciebie prosi cię byś nie pił – traktujesz to jak zamach na twoją wolność i niezależność, nie chcesz zrezygnować z możliwości picia;
    pojawia się utrata kontroli nad alkoholem – już nie zawsze możesz przerwać picie po wypiciu jednego kieliszka wódki czy jednej butelki piwa. Pijesz dopóki nie kończy się alkohol lub pieniądze na jego zakup, lub do czasu, aż osiągasz stan nietrzeźwości (zmienionej świadomości);
    coraz częściej alkohol jest ważnym elementem życia, które stopniowo koncentruje się wokół możliwości jego wypicia (cóż to za impreza, na której nie ma alkoholu? Nie warto na niej być…);
    zmienia się tolerancja na alkohol, zauważasz (lub nie zauważasz, ale widzą to inni), że potrzebujesz coraz mniej alkoholu aby się upić; myślisz, że twój wiek lub stan zdrowia to zmieniają… nie chcesz wiedzieć, że to efekt nadmiernego picia;
    szkody i straty pojawiające się w życiu w związku z piciem ( utrata prawa jazdy, rozwód, strata pracy, płacz żony i dzieci, choroby, moczenie się mimowolne itp. Szkody) nie wpływają hamująco na picie, myślisz, ze „jeden kieliszek nie zaszkodzi” i pijesz ponownie…;
    po zakończeniu picia czujesz się fatalnie, masz objawy abstynencyjne (tzw. kaca) – nie możesz spać, nie masz apetytu, pocisz się, przeżywasz niepokój, lęk, wyrzuty sumienia, trzęsie się całe ciało lub tylko ręce i obiecujesz sobie, ze już nigdy więcej tak się nie upijesz… niestety, szybko zapominasz o tej deklaracji gdy samopoczucie wraca do normy;
    żeby poczuć się lepiej i złagodzić objawy abstynencyjne zaczynasz „leczyć kaca” kolejną dawką alkoholu; to czasami rozpoczyna następny dzień picia…. a potem znów następny….

Jeśli w ciągu ostatniego roku wystąpiły trzy z tych objawów to znaczy, że jesteś alkoholikiem. Alkoholizm to poważna, postępująca, śmiertelna, chroniczna choroba. Choroba, która dotyka i niszczy nie tylko osobę uzależnioną ale także całą jego rodzinę – żonę , dzieci, matkę, ojca, rodzeństwo… wszystkich wikła w swoją okrutną moc. Osoba związana z alkoholikiem wpada w sidła tzw. współuzależnienia. Co to jest współuzależnienie?

Współuzależnioną jest osoba, która pozwala, by zachowanie innej osoby oddziaływało na nią ujemnie i która obsesyjnie stara się kontrolować zachowanie oddziałującej na nią w ten sposób osoby. Współuzależniona to osoba, której zachowania, myśli, uczucia i potrzeby zależą od tego, jak zachowuje się, co myśli, jak się czuje i czego pragnie inna osoba. To ktoś, kto sądzi, że jego życie może ulec poprawie tylko w jednym wypadku – gdy inna osoba (alkoholik) zmieni się i w ten sposób weźmie za jej życie odpowiedzialność. Alkoholik wybrał picie zamiast funkcjonowania w świecie pełnym wydarzeń a współuzależniona (jego żona, jej mąż, dziecko, rodzic…) porzuciła świat idąc w ślad za nim z nadzieją, że wróci do tego świata razem z nim. Nie widzi, że on ma swój świat – to butelka; i prosi, by wybrał jej świat. I czeka na to… rok, dwa…. dwadzieścia… a życie przemija….

Co można zrobić?

Jeśli jesteś alkoholikiem, jeśli zauważasz, że pijesz za dużo – możesz skorzystać z pomocy. Alkoholizm trzeba leczyć, to przecież choroba. Jest wiele miejsc, w których możesz, przy pomocy specjalisty, zastanowić się i rozpoznać, czy sposób, w jaki pijesz to już choroba… a jeśli tak to:

Możesz leczyć się w Poradni Leczenia Uzależnienia od Alkoholu; jest ich wiele, nie wymagają skierowania ani nie są zrejonizowane; możesz mieszkać w jakimkolwiek miejscu a leczyć się w Przychodni odległej nawet o dziesiątki kilometrów – to zależy od Ciebie. Możesz też wybrać ośrodek stacjonarny, w którym przez kilka tygodni zajmiesz się swoim problemem, wolny od pracy, kolegów i alkoholu. Możesz wziąć udział w spotkaniach Anonimowych Alkoholików. To grupa samopomocowa łącząca kobiety i mężczyzn, którzy zobaczyli, że alkohol powoduje w ich życiu trudności, że przynosi destrukcję i cierpienie.

Jeśli jesteś żoną, matką, mężem, dorosłym dzieckiem alkoholika – jeśli zauważasz, że:

    nie potrafisz odróżnić własnych myśli i uczuć od myśli i uczuć innej osoby (myślisz „za kogoś”, „czujesz za kogoś”)
    dla lepszego samopoczucia jest ci niezbędna aprobata i uwaga innych ludzi
    czujesz się niespokojna i winna gdy ktoś w twojej obecności przeżywa trudność
    zachowujesz się, jakbyś ciągle za coś przepraszała
    w gruncie rzeczy nie wiesz, czego potrzebujesz
    ufasz, że inni lepiej, niż ty sama, wiedzą, czego potrzebujesz
    całą energię koncentrujesz wokół tego, czy inni są szczęśliwi
    musisz ciągle przekonywać innych, że zasługujesz na miłość
    nie masz czasu dbać o siebie
    jesteś przestraszona, zraniona, zła, lecz obawiasz się to pokazać
    boisz się swojej złości
    odczuwasz beznadziejność, bezsilność i niemożność odmiany sytuacji
    „musisz” innych zmuszać, manipulować, dawać łapówki żeby chcieli zrobić to, czego ty chcesz
    „musisz” pracować, jeść, spać, uprawiać seks, chociaż nie masz z tego żadnej przyjemności
    i tak dalej…..

- to jesteś współuzależnioną osobą. A wtedy:

    sama potrzebujesz pomocy terapeutycznej by odkryć, że twoje życie to twój interes, tylko ty możesz stanąć w swojej obronie i zacząć mówić w swoim imieniu; nie musisz czekać by ON to zrobił. Przychodnie Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia oferują grupy terapeutyczne dla osób takich jak ty… nie potrzeba skierowania, nie obowiązuje rejonizacja… możesz iść a na pewno otrzymasz pomoc
    możesz wziąć udział w spotkaniach grupy samopomocowej Al-Anon; to wspólnota kobiet i mężczyzn, których bliscy uzależnili się od alkoholu i niszczą swoje i twoje życie. Pomaga zrozumieć problem i zwrócić uwagę na własne potrzeby, uczy, jak to zrobić…. Uzdrawia myślenie.
    jeśli chcesz wpłynąć na jego picie możesz złożyć wniosek o zobowiązanie Go do leczenia odwykowego. W każdym mieście i w każdej gminie działają Komisje Do Spraw Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, które zajmą się problemem w sposób fachowy i jedynie sensowny. Podejmą próbę motywacji alkoholika do rozpoczęcia zmian w życiu; jeśli wszystko odrzuci – skierują wniosek do Sądu o zobowiązanie Go do leczenia pod Nadzorem Sądu. To często przynosi zmianę w Jego i w Twoim życiu. Namowy, prośby, płacz, tłumaczenie, które od lat stosujesz - nie mają szansy… on jest odcięty od możliwości racjonalnego osądu swojego problemu – jego myślenie na temat picia wraz z latami picia uległo zaburzeniu – teraz rządzi nim system iluzji i zaprzeczania; nigdy przez niego się nie przebijesz. Tylko bolesna konfrontacja z konsekwencjami, jakie może ponieść alkoholik, ma szansę zmienić jego postawę wobec problemu. Nie wahaj się ! to może pomóc jemu i Twojej rodzinie.

Danuta Górny - psycholog, psychoterapeuta

Godziny przyjęć

loading...

Gdzie szukać pomocy?

loading...